Cześć !  Ostatnio pogoda nie zachwyca, przynajmniej u mnie nad morzem nie ma dnia bez deszczu albo kapuśniaczku. Jak to często bywa...

73 Dodaj komentarz

Cześć ! 

Ostatnio pogoda nie zachwyca, przynajmniej u mnie nad morzem nie ma dnia bez deszczu albo kapuśniaczku. Jak to często bywa taka pogoda wpływa na nasz nastrój. Jest nostalgicznie i melancholijnie. Zaczęłam się zastanawiać co zrobić żeby przywrócić go na dobre tory. Chwila namysłu i do głowy wpadło mi kilka rzeczy, które dość często poprawiały mi humor w te jesienne wieczory....


FILMY

Nie mam swojej ulubionej kategorii filmowej, lubię różne gatunki poza horrorami. Wybór co dziś obejrzeć, to zawsze ciężki orzech do zgryzienia. Często jest tak, że jeśli nie mam żadnych konkretnych oczekiwań to potrafię szukać propozycji filmu nawet godzinę, a potem zasnąć w trakcie ze zmęczenia. To co przypadło mi tym razem do gustu to wybuchowa mieszanka.

  • Jeśli lubicie filmy Marvela o Avengersach to Ant-Man jest genialny w swojej kategorii. Standardowo opiera się na walce dobra ze złem, ale przy tym jest tak zabawny i śmieszny, że nie uda wam się nie roześmiać podczas oglądania. 
  • Nietykalni to mój film wszech czasów, do którego wracam bardzo często i wróciłam też ostatnio. Skrada wszelkie uczucia jako mogą drzemać w człowieku, na zmianę można płakać i się uśmiechać. Opowiada o historii opartej na faktach, głębokiej, niespodziewanej przyjaźni, o pokonywaniu własnych słabości... Kwintesencja wszystkiego co w filmach uwielbiam i tego co w życiu ważne
  • Chemia to film, na który poszłam do kina zupełnym przypadkiem. Będąc w Gdańsku z moim partnerem bardzo chcieliśmy pójść na Karbalę, jednak nie zgrywała się z naszym pociągiem. Wybór padł na Chemię i możecie się zszokować, ale wchodząc do sali byłam przekonana, że wybieram się na komedię. Czasami tak jest, że wybór pada właściwie nie poparty niczym. Chemia to wręcz przeciwnie głęboki dramat opowiadający o raku piersi I walce z tą chorobą. Uwierzcie mi, ale skradł moje serce momentami na tyle, że roniłam łzy, nie patrząc na ludzi obok. Mocny, prawdziwy film.
  • Karbala to film wojenny, który moim zdaniem powinien obejrzeć każdy polak bez względu na upodobania gatunków filmowych. Opowiada o zatajonych faktach i walce polskich żołnierzy, o tym o czym świat się nigdy nie dowiedział.
  • Kosogłos cz.2. Co prawda tej części jeszcze nie oglądałam, wspominam o niej dlatego, że od dziś wchodzi do kina, a ja wybieram się na nią w przyszły czwartek. Z serią filmów Igrzysk Śmierci wiąże się krótka historia. Długo broniłam się przed ich obejrzeniem, ale kiedyś wreszcie się to stało. Film tak bardzo do mnie przemówił, że tego samego dnia obejrzeliśmy z moim partnerem wszystko co wyszło, znaleźliśmy datę premiery kolejnej części i czekaliśmy na nią cały rok, do dzisiaj. Na co też bardzo zwracałam uwagę,  (to chyba takie zboczenie zawodowe) - to, to, że styliści mieli w tym filmie bardzo duże pole do popisu. Jeśli lubicie tego typu filmy to koniecznie obejrzyjcie też Więźnia labiryntu. Utrzymany w bardzo podobnej fabule.
  • Dwa dni temu byłam też w kinie na Listach do M2. Typowa romantyczna komedia, która rozśmieszała mnie to łez i rozczulała swoimi można by nazwać "banalnymi przesłaniami", które wbrew pozorom są bardzo prawdziwe. Kto z nas nie marzy o gorącej miłości czy magicznych świętach. Moim zdaniem druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza. Zwolennicy części pierwszej na pewno się nie rozczarują.

SERIALE 

Mam swoje ulubione seriale, o zupełnie różnej tematyce. Nie oglądam ich regularnie w telewizji, szczerze mówiąc nawet nie wiem kiedy lecą, ale kiedy nachodzi mnie ochota w zależności od humoru, włączam je w playerze. Tu stawiam na mało wymagające produkcje albo na interesujące programy, które gromadzą dużo ciekawostek.
  
Uwielbiam, kocham i oglądam wszystko co nagrywa Kossakowski. Obejrzałam każdą serię. Inicjacja ( myślę, że odcinek kiedy Kossakowski poddaje się próbie "urodzenia dziecka" zaciekawi każdą kobietę), Nieoczywiste i serię o medycynie niekonwencjonalnej. Uwielbiam go za jego osobowość i prawdziwość, na prawdę każdy odcinek obfituje w dużo ciekawostek. Bardzo podobną serią programów jest Betlejewski. Stawiają ludzi w sytuacjach w jakich każdy z nas może się znaleźć i sprawdzają reakcje. Odpowiadają na pytanie czy panuje zupełna znieczulica, a może jednak nie jesteśmy tacy źli? Na prawdę w każdym odcinku można się pozytywnie zdziwić, a czasami rozczarować. Parę razy zostałam sprowadzona przez to na ziemię. Blisko tematyki życiowych ciekawostek jest też Michniewicz. To najlepszy program podróżniczy jaki kiedykolwiek oglądałam, bo przedstawia dane miejsca od pięknej strony, często tej turystycznej, ale i od bardziej brutalnej. Stara się by każdy uczestnik dosłownie poczuł na własnej skórze inny świat.

Nad następnymi dwoma serialami wywodzić się nie będę. Żony Hollywood i Kto poślubi mojego syna włączam na prawdę z braku laku, kiedy mam ochotę się trochę pośmiać. To taki przerywnik od bardziej poważnej tematyki. Często leci w tle jak coś robię, sprzątam, gotuję, kiedy nie mogę i nie muszę skupiać swojej uwagi. Jestem zwyczajnie ciekawa, co wymyślą tym razem.
Jak wkręciłem swoją matkę znalazłam przypadkiem i pokochałam oglądać właśnie z moją mamą. Bardzo zabawny program, w którym dzieci wkręcają swoje matki. Twoja córka nagrała seks taśmę, Twój syn został złapany z narkotykami, a może Twoje dziecko zastawiło Twoje rzeczy w lombardzie? Tu na próbę wystawiana jest matczyna miłość. Często zastanawiam się z moją mamą jak ona zachowałaby się w danej sytuacji, bo przecież każda jest możliwa.
Kuchenne rewolucje i powroty oglądam dla barwnych postaci Magdy i Charliego.To też dla mnie miły przerywnik, czasami bardzo zadziwiający. 

INNE


Książka to dobry pomysł na wszystkie wieczory świata, a zwłaszcza te samotne. To też idealny towarzysz podróży. Jesień na razie minęła mi pod znakiem dwóch książek.

Jako kobieta, która przeczytała 50 twarzy Greya ( a ja na prawdę widziałam w tej książce coś poza seksem, z powodu którego większość po nią sięgnęła), musiałam przeczytać najnowszą część oczami Greya. Dla mnie ta część jest lepsza od pierwotnej pierwszej części, ale faktycznie w większości to jej kopia. Dobra książka dla kogoś kto chce wrócić do tej historii i przeżyć ją na nowo.
 Hopeless, to książka, którą poleciła mi do przeczytania koleżanka z pracy. Bardzo zaskakująca, wręcz irracjonalna, bo zdawać by się mogło, że to kolejna zwykła opowieść o młodzieńczej miłości. Może nie była to książka, która zapierałaby mi dech w piersiach to wiem, że jest druga część i jestem jej bardzo ciekawa.

Jak książki to koniecznie, ciepłe skarpetki, dobry zapach i do pełnego relaksu nic więcej nie potrzeba. Ostatnio będąc na weekend w szkole, w trakcie przerwy wynalazłam w mieście stoisko z woskami YC. Obwąchałam całą świąteczną kolekcję i zdecydowałam się na Berry Trifle. Cudownie pachnie malinami ! Może niezbyt długo, bo znam bardziej trwałe zapachy YC, to i tak skradł moje serce. Po prostu palę go więcej i częściej.
Kiedy tylko pogoda dopisuje, a deszcze odchodzi w zapomnienie warto wybrać się na spacer. Pozwala to odetchnąć, wyciszyć się i pomyśleć nad wszystkim na co nie było czasu w ciągu dnia. Kiedyś bardzo nie lubiłam chodzić, wolałam jechać samochodem. Dziś to się bardzo zmieniło, bo od kiedy mam psa, to stało się to chlebem powszednim a w końcu weszło w nawyk. Podczas takiego jednego spaceru, a było to na kołobrzeskim molo, wypatrzyłam te cudowne ciepłe bambosze. Polarowe, wełniane? Nie ważne, grunt, że bardzo ciepłe. Kilka dni później dostałam je w prezencie i są teraz ze mną nierozłączne. Zostając w temacie niespodzianek, kilka dni temu, kiedy wróciłam z pracy na stole czekały na mnie kwiaty z karteczką miłego dnia. Aż buzia się uśmiecha, a dzień staje się piękny. Dziewczyny nie ważne jakie kwiaty, sama ich obecność w naszej przestrzeni sprawia, że człowiek czuje się lepiej.

Od jakiegoś czasu jestem na diecie i ćwiczę z całych sił walcząc o wymarzoną figurę. Powoli zbieram się do napisania o moich radach i pomysłach w tym temacie. Może i dieta nie pozwala, ale czasami mamy ochotę na coś słodkiego i mamy chęć delikatnie zgrzeszyć. Pozwalam sobie wtedy na gorzką czekoladę z malinami, ale tylko tą z Kuflanda. To jedyna "gorzka" czekolada jaką lubię. Uważam, że gorzka czekolada to zbrodnia przeciwko wszystkim czekoladom ! Ponad życie kocham milkę, ale kiedy nie wolno, zadowalam się tą, która na przekór dzięki malinom jest najsłodszą, gorzką czekoladą jaką jadłam. 
Żeby sobie ten moment jeszcze bardziej uprzyjemnić namiętnie gwałcę replay. Powróciłam do słuchania Nickelback, a zaczęło się od How You Remind Me KLIK, z innej beczki serce podbiło mi też The Weekend - Hills (tak to ten pan, który nagrał jedną ze ścieżek do filmu Greya) KLIK

Pewnie zastanawiacie się co robi na zdjęciu Olaf, bo przecież chyba każdy oglądał bajkę Frozen? Jeśli nie to się nawet nie przyznawajcie. Olaf to postać na miarę Osła ze Shreka. Tak uroczy i cudowny, a kiedy mówi o tym, że miłość jest wtedy kiedy martwisz się o kogoś bardziej niż o siebie, ja wymiękam. W niedzielę byłam na 25-leciu bajek Disneya na lodzie w Gdańsku. Jeśli macie dzieci koniecznie wybierzcie się tam z nimi to istna magia zwłaszcza dla nich. Jeśli ich nie macie idźcie sami, coś takiego powinno zobaczyć się chociaż raz w życiu. Kiedy na scenie, a raczej lodzie pojawiła się Dzwoneczek z Piotrusia Pana, przysięgam była jak żywcem wyjęta z książki i wyobrażeń, jak ożywiony rysunek.

Dla ostatniej dozy uśmiechu i chwili szczęścia, Simba bardzo nie chciał uprościć robienia zdjęć i bardzo chciał zostać sławny... bardzo posmakowały mu też kwiatki i postawił wystawić jęzor.



Jakie są wasze umilacze? 
Czekam na wasze propozycje dobrych filmów na wieczór, seriali, książek, a może zatracacie się też w czymś zupełnie innym?


You may also like

73 komentarze:

  1. Spacery uwielbiam :) Jak mam chwilę wolnego czasu to z przyjemnością czytam książki, oglądam seriale i filmiki na yt. Fajny post :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zbyt często nie jeżdżę do kina, ale jutro wybieram się na Kosogłos cz 2. Wszystkie części Igrzysk Śmierci są świeeeetne! Także lubię oglądać seriale. Na jesienne wieczory jest to idealne zajęcie. Do tego herbatka i kocyk.
    http://inspirationforlife.byania.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zakochałam w Igrzyskach Śmierci ! :) Jakie seriale polecasz, bo mi się powoli kończ,ą odcinki :D

      Usuń
  3. Ja uwielbiam spacery w deszczu, otulona ciepłą kurteczką i szaliczkiem a do tego glany i żadna kałuża mi nie straszna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepły deszczyk też lubię, ale u mnie ostatnio jest bardzo zimno :(

      Usuń
  4. Bardziej podobała mi się pierwsza część Listów do M, ale druga też jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja kocham obie i druga na przekór bardziej skradł moje serce :)

      Usuń
  5. ja jesienią zawsze ratuje się czekoladą:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale uroczy psiak! I ten jego jagodowy jęzorek! Ahhh:)
    My byliśmy na drugiej części listów do m. fajna, tak jak i pierwsza część:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simba dziękuję, ostatnio lubi być w centrum zainteresowania :D

      Usuń
  7. fajny post! :) moim najlepszym umilaczem jest koc, ciepła herbata i ukochany przy boku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak drugie 36i6, zawsze jest umilaczem :)

      Usuń
  8. Dobra książka i ciepłe oświetlenie świec - nic więcej nie trzeba. No może poza wielkim kubkiem gorącej czekolady. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio rozkochalam się w świecach, wieczór bez nich to wieczór stracony :)

      Usuń
  9. Ale pies! :)
    "Nietykalni" to także mój film wszechczasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, ja mogę to oglądać bez końca. ..

      Usuń
  10. Umilacze to bliscy i kolorki plus zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam jesienią oglądać filmy i seriale oraz czytać książki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki piękny niebieski języczek :) Cóż, ja mam 3 główne umilacze jesienni - doga Asterixa, posokowca Nikiego i męża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawsze smieje , że jagód się najadl :)... takie umilaczem najlepsze! Zabieram się odwiedzenia Twojego bloga :)

      Usuń
  13. "Chemia" nie poszłam na ten film,bo w życiu staram się zapomnieć o słowie rak :( W niedzielę wybieram się za to na "Listy do M" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie lepsze są rozbawiacze, takie do łez :)

      Usuń
  14. Jesień to dla mnie przede wszystkim czekolada z piankami :D duuuużo czekolady z piankami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę sobie tak umilać jesień za rok :D

      Usuń
  15. Ach... umilaczy jesiennych, szarych dni jest tak dużo, że naprawdę można wybierać i przebierać :))) Powiem szczerze, że lubię tę szarą porę roku, wtedy jeszcze bardziej doceniam przytulność i ciepło domu :))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu masz pełną racje, zimą i jesienią najbardziej lubię swoje cztery kąty :)

      Usuń
  16. Moim umilaczem tej jesieni jest Wspaniałe Stulecie i Nastoletnia Maria Stuart (Reign) - uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dla relaxu uwielbiam robić jakiś kolorowy makijaż :) Albo po prostu obejrzeć film .

    OdpowiedzUsuń
  18. 25-lecie bajek Disneya na lodzie chciałabym obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj polecam z całego serca !! :) Są organizowane w różnych miastach :)

      Usuń
  19. Cóż za cudowny piesek!!!! Gorzką czekoladę z malinami muszę spróbować skoro tak polecasz :-) Z seriali warte są obejrzenia "Pokojówki z Beverly Hills "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja w Simbie zakochałam się od pierwszego wejrzenia :) Pokojówki obejrzę dziś wieczorem :D

      Usuń
  20. Ja ostatnio zdecydowanie wolę czytać posty na blogach i różne artykuły poświęcone tematyce urodowej niż siedzieć przed telewizorem. Lubię także artykuły polityczne.
    Bardzo lubię czytać książki, uwielbiam ich zapach i szelest kartek. Ostatnio czytałam książkę " Oskarżyłam księdza" - wiadomo o czym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłby chyba dla mnie za mocny tytuł :D... jestem typową romantyczką :)

      Usuń
  21. Ja dla odprężenia oglądam telewizje - szczególnie kanały z bajkami dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham bajki, polecam Zakręconych o roszpunce :D

      Usuń
  22. Ależ cudny piesio, aż ma się ochotę go przytulić, słodziak:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesienią mogłabym nie wychodzić z domu. Zakopałabym się wśród książek i nie odrywałabym od nich oczu. :) Uwielbiam filmy Marvela, oglądam wszystkie na bieżąco i nie mogę sie już doczekać kolejnych produkcji!
    Pozdrawiam.
    http://geekbsf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh ja tak samo :D ... Mrówka mnie rozbroiła :D

      Usuń
  24. Muszę obejrzeć Ant-Man'a :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnimi czasy za bardzo nie oglądam żadnych filmów i seriali ale do wieczornych umilaczy z pewnością mogłabym zaliczyć świece o iście zimowych zapachach ;) Piesek za to pierwsza klasa! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ant-Mana mam zamiar obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odcinek z imitacją bólu porodowego był mocny... Facet jest odważny bo mało kto by sie na to porwał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to mu trzeba przyznać ! Kossakowski rządzi :)

      Usuń
  28. Ja uwielbiam czytać blogi, książki i czasopisma. Niestety mam na to bardzo mało czasu, wiec tym bardziej celebruję takie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też wybieram się do kina na Igrzyska, właściwie mam w planach obejrzeć ten film pojutrze o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem. I totalnie kocham Więźnia Labiryntu, byłam na obydwu częściach i jest to jeden z moich ukochanych filmów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj wróciłam z Igrzysk i końcówka mnie rozczarowała, ale samo sedno filmu jak najbardziej trzymało w napięciu ! :)

      Usuń
  30. Oo ,,Listy do M" to prawdziwy umilacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. umilaczy cala masa a ja mam tyle pracy ze nie mam czasu z nich korzystac :(

    OdpowiedzUsuń
  32. A dla mnie umilaczem jest siłownia i fitnes :) Na prawdę odpręża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie może teraz nie tyle co umilaczem jak stylem życia :D

      Usuń
  33. Ant mana właśnie wczoraj oglądałam, fajny filmik, świeczuszki to też moje umilacze <3 Ale słodki chow chow :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Na Kosogłosa może się wybiorę. Cieplejsze skarpetki muszę kupić. Jeszcze do biblioteki po książki . A spacery też z psem. Niezależnie od pogody.

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja zajęłam się samodzielnym artystycznym zdobieniem ozdób świątecznych :) A Greya jakoś nie potrafię doczytać odłożyłam po przeczytaniu kilkudziesięciu stron i jakoś mnie nie ciągnie z powrotem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja może nie robię ozdób, ale kupiłam cudowne bombki w tym roku :). Greya albo się lubi albo nie, moja koleżanka nie może go także przełknąć :D

      Usuń
  36. O rany, a piesek tylko do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
  37. Jaki słodki psiak :D To Chow Chow?? :)
    Kosogłosa i List do M2 też chce obejrzeć, a za czytanie książek dzisiaj się wzięłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to chow chow, mój skarb synuś :D ...

      Usuń
  38. Ja ostatnio męczę wszystkie sezony Prison Break :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Simba jaki słodziak! :) Ja mogę polecić Ci komedię Jeszcze dalej niż północ, Za jakie grzechy, dobry Boże oraz Dorwać byłą :) Listy do M2 wczoraj oglądałam w kinie jak dla mnie to taka typowa POLSKA komedia romantyczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super, zacznę od dziś wieczór je oglądać :D

      Usuń
  40. Olafa uwielbiam, a "Chemię" pooglądam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zgadzam się :)) A skarpetki (grube i puszyste) są świetne na jesienne i zimowe wieczory :)) Ja ostatnio nie mam czasu na czytanie książek... Niestety :(

    Ale pies! Cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale słodziaczek z tego psiaczka :)
    Czekolada gorzka z malinami jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz! Wasze opinie są na wagę złota i działają jak motorek napędowy.

Z wielką chęci odwiedzam także wasze blogi, a na tych najbardziej interesujących zostaję na dłużej.