Z racji tego, że poprzedni post tego typu cieszy się największą popularnością, postanowiłam ten wątek kontynuować i co jakiś czas przyc...

79 Dodaj komentarz

Z racji tego, że poprzedni post tego typu cieszy się największą popularnością, postanowiłam ten wątek kontynuować i co jakiś czas przychodzić do was z nową dawką ciekawostek w różnorakiej tematyce.
 Dziś bardziej od strony ciekawych produktów, kosmetyków i przedmiotów na jakie natknęłam się przebierając wszystko co możliwe. 

HU HU HA, NASZA ZIMA ZŁA

Jak przyszła to z ogromnym przytupem, a razem z nią kilkunastostopniowy mróz. Nie wiem jak wy, ale ja jestem załamana taką pogodą i moje ciepłe skarpety nie wystarczają. Znalazłam coś idealnego dla siebie - marmaid blanket, czyli koc jak syreni ogon. Genialny dla każdego zmarzlucha. Jedyny minus to jego dostępność. Bardzo mnie dziwie, że jeszcze nikt nie wpadł na genialny pomysł ich masowej produkcji. Oryginalnie do kupienia jest tutaj KLIK, w zawrotnej cenie, nie do przyjęcia. Znalazłam tańsze odpowiedniki polskie KLIK. Jeśli macie informacje, gdzie można je jeszcze zdobyć - koniecznie napiszcie. Może macie babcie, które taki koc wydziergają wam na drutach? Wiem, że takie syrenie ogony są też do pływania.
edit: znalazłam tańsze zamienniki na aliexpress - cena i tak sięgają 200 zł.


COŚ DLA MANIACZEK KOLORÓWKI

Przeglądałam niedawno promocje na mintishop'ie i natknęłam się na BEAUTY CHEST. To zestaw, który zawiera 25 pełnowymiarowych produktów Make Up Revolution. Jakich? To jest już tajemnica. Może któraś z was taki zestaw posiada i zechce się z nami podzielić. Czy warto? To zdefiniuje zawartość. Za taką skrzynię musimy zapłacić w promocji - 369 złoty. Dostępna tutaj - KLIK.

TANGLE TEEZER W INNYM WYDANIU

Tangle to zdecydowanie jedna z najlepszych szczotek świata i ja to jak najbardziej potwierdzam i nie przyznaję się głośno, że mam ich aż trzy... (nie pytajcie, nie wiem po co).
Co jeśli dla was szczotka do włosów musi mieć rączkę? Mówisz, masz - wszystko wychodzi na przeciw i Twoją uwagę powinien przykuć Tangle Angel. Mi tak przypadła do gustu, że zostanie moją czwartą szczotką. Wyglądają pięknie i są bardziej praktyczne. Nie raz postawiłam dom na równe nogi, bo nagle Tangle wypadł mi z dłoni kiedy o 8 rano szybko czesałam włosy. Huk upadającej szczotki i uderzającej o kafle jest dość głośny. Możecie kupić go w różnych wersjach - oryginalna, mała dla dzieci, w formie breloczka albo dla ZWIERZĄT - PET ANGEL. Kosztują ok. 40 zł.


ALOES - DO PICIA 

Mam nadzieję, że miałyście okazję już spróbować, jeśli nie jak najszybciej to zmieńcie. Jasne, że zwykły sok z aloesu jest zdrowszy, ale ja chciałam napisać o tym najsmaczniejszym w moim uznaniu. To ulubiony napój - zachciewajka. Nie jest podstawą mojego zabijania pragnienia, traktuję go bardziej jako przekąskę - kiedy mam na coś ochotę. Jak powiedział jeden znajomy, któremu dane było spróbować u mnie szklankę tego cudownego napoju - pycha i się napijesz i podjesz. Aloes o którym mówię to ten z miąższem, najlepszy z firmy Tropical. Są też dostępne różne wersje smakowe. Ja swój najczęściej kupuję we Freshu, za ok. 5 zł. Od czasu do czasu warto sobie pozwolić, cudownie gasi pragnienie latem.

UJĘDRNIAJĄCE LEGGINSY?

Ujędrniająco-modelujące przepraszam i to niezależnie od tego co robisz. Legginsy te wypuściła na rynek firma NIVEA. Ujędrniający efekt jest do osiągnięcia już po 2 tygodniach noszenia, modelujący od razu. W materiale zamknięte są mikrokapsułki z koenzymem Q10, olejem migdałowym i ekstraktem z aloesu. Kosztują 129 złoty. Wierzycie w takie cuda? Może któraś z was miała i wie, że działają? Jeśli tak to jestem chętna zakupić. 

SAMOOCZYSZCZANIE

Z takich inspiracyjnych nowości odkryłam jeszcze samooczyszczające maszynki do golenia Wilkinson. Klik i można działać dalej. System usuwania włosków spomiędzy ostrzy zadziałał. Chociaż to uważam też za prawdziwy gadżet, bo wypłukanie maszynki to nic trudnego. Za 5 sztuk takich jednorazówek zapłacimy ok. 10 zł.

NOWOŚCI ROSSMANA

Przejrzałam też nowy numer Skarbu i wypisałam kilka najciekawszych nowości jakie znajdziemy w nim znajdziemy.

1. Lip Smacker - lubicie? Nie da się ich nie lubić. Smakowite pomadki do ust "smakcersy", teraz dodatkowo będą w nowej szacie graficznej z postaciami z Krainy Lodu - Elsą, Aną i moim ulubieńcem Olafem. Nawet ja, dziewczyna, która skończyła przeżywać jakiś czas temu swoje "naście" z chęcią wpakowałabym taką pomadkę do torebki. Cena to 9,90 zł.
2. Bolsius zapachowe płatki. Jeśli lubicie woski zapachowe Yank Candle, WoodWicka czy Kringla, to będzie dla nich dobra alternatywa i myślę, że wygodniejsza. Opakowanie zawiera kilka takich płatków. Znajdziemy zapachy takie jak - magnolia, żurawina, mango, które możemy dowolnie mieszać, bądź możemy kupić dowolny mix. Oczywiście do rozpalenia będzie potrzebny nam kominek. Zapach ma się utrzymywać przez 4-6 godzin, cena jest równa prawie 10 złoty. Ja jestem zaintrygowana, ciekawe jak ich jakość. 

3. Batiste wypuściła na rynek dwa nowe kosmetyki - lakier do włosów, który podobno nie skleja włosów i spray przeciwko puszeniu się włosów. Za obydwa produkty musimy zapłacić prawie 22 zł. Miałyście? Dajcie znać jak się spisują.

4. Antybutelka - czyli butelka, którą możemy zwinąć. Ja swoją kupiłam na chińskim allegro i zdążyłam się już przekonać o jej funkcjonalności podczas podróży. Jest lekka, wypełniamy ją wodą, kiedy wypijemy, zwijamy i nie zajmuje nam miejsca, można też przypiąć ją do szlufki od spodni jeśli np. spacerujemy i nie mamy ochoty zabierać ze sobą plecaka, a nie chce się nam trzymać całą drogę butelki w dłoni. Nie wiem jak jakościowo będzie spisywać się ta z Rossmana. Myślę, że w niedługim czasie będziemy o niej czytać. Widziałam też takie w Netto. Cena - 18,99zł, na chińskim allegro ok. 4 zł.


W Rossmanie pojawią się też dwie nowe firmy, które mnie zainteresowały.
Ekologiczne środki czystości. Firma YOU ma w swojej ofercie produkty czyszczące, które dbają o środowisko i waszą skórę. Nie wydzielają drażniących oparów, nie niszczą dłoni, są bezpieczne w użytku nawet jeśli jesteś w ciąży. Mają tez podobno delikatne, naturalne zapachy jabłka, goździka, pomarańczy... Płyn do kuchni, do okien, do każdego rodzaju powierzchni. Muszę je sprawdzić. Koszt to 15 zł za 500 ml.
Wokół naturalności krążąc muszę wspomnieć jeszcze o  Himalaya Herbals. To firma, której kosmetyki mają 100% ziołowych aktywnych substancji, ich skład jest naturalny, zioła pochodzą z upraw ekologicznych i oczywiście kosmetyki nie są testowane na zwierzętach,. Nie wiem jak wy, ale ja jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się ich krem odżywczy i nawilżający. Czas poszukać ich na półkach.

JOGIN ŚMIECHU

Na koniec dla rozluźnienia - coś dla zdrowia. Wiedziałyście o tym, że nasze ciało nie rozróżnia śmiechu wymuszonego od tego naturalnego? Zatem każdy działa na nas tak samo dobrze.  Z tego powodu stworzono coś takiego jak Joga dla Śmiechu, która przede wszystkim ma na celu sprawić żebyśmy czuli się lepiej i byli zdrowsi, co jest udowdnionie naukowo. Szczęśliwi ludzie żyją dłużej, są też bardziej lubiani.
Został przeprowadzony pewnie eksperyment. Dowodzi on temu, że śmiech jest zaraźliwy i średnio wystarczy nam przebywać ok. 30 sekund w obecności osoby śmiejącej się żeby też zacząć się śmiać! Obejrzyjcie, nie pożałujecie. Sama zaśmiałam się pod nosem na koniec filmiku.

Dowiedziałyście się czegoś ciekawego? Jakie ciekawostki nawiedziły was ostatnio?


You may also like

79 komentarzy:

  1. Na Tangle Angel mam ochotę, choć lubię też kształt zwykłego Teezerka. ;) Interesują mnie też te ekologiczne nowości Rossmanowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak u mnie, którąś z tych nowości rossmanowskich na pewno zakupię, a Tangle już zamówiłam :)

      Usuń
  2. Jestem zmarzluchem ale zimę uwielbiam :-) A koc bardzo fajny :-)
    Widziałam gdzieś na jakimś blogu ten tajemniczy zestaw ;-)
    Zgadzam się, ten aloes jest pyszny :-)
    Zaciekawiła mnie ta butelka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koc mnie bardzo zauroczył ! :) Ja nigdzie go nie znalazłam jeszcze, a z chęcią zobaczyłabym zawartość, aloes to mój hicior :) ! Butelka jest świetna, mam jeszcze jedną bardzo ciekawą - niedługo pokażę na blogu :)

      Usuń
  3. Syreni koc- czegoś takiego jeszcze nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ten syreni koc! hahaha gdyby legginsy mogły faktycznie odchudzać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kilometr czuć, że z tymi legginsami nie wypali, ale kurczę gdyby jednak się udało to jestem pierwsza w kolejce po nie :D

      Usuń
  5. Lubię innowacyjne produkty. ;] Szczególnie zainteresował mnie nie sklejający lakier do włosów i zwijana butelka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelkę mogę polecić, bo mam, lakieru jeszcze nie miałam, ale mam nadzieję, że Batiste się popisało i w tej kwestii :
      )

      Usuń
  6. A ja się cieszę z takiej pogody! Nareszcie zima, szkoda tylko, że śniegu tak mało. A pomadki uwielbiam. to chyba najczęściej kupowane przeze mnie kosmetyki :) Mam ich chyba ze 20, różne firmy i różne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, mróz asio :) ! Chociaż nie mam nic przeciwko białej zimie, bez dużych mrozów. Smackersy są genialne :)

      Usuń
  7. Świetne ciekawostki, uśmiałam się do łez z pomysłowości ludzkiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre pomysły zwalają z nóg;p

      Usuń
    2. To fakt, ta pomysłowość nie zna granic :D

      Usuń
  8. Ten kocyk jest świetny, w sam raz na moje zmarznięte nogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest ideałem na zimę, w końcu gdzieś go upoluję :)

      Usuń
  9. Syreni koc- dla mnie bomba! ale cena dosyć wysoka ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Będę skakać z radości jak wreszcie znajdę go gdzieś w normalnej cenie :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja lubię do tego stopnia, że kupuję te 1,5 litrowe butelki w internecie :D

      Usuń
  12. Te szczotki mnie kuszą :-) Wiele dobrego już o nich czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że kuszą, bo są świetne :) !

      Usuń
  13. Mam antybutelkę oryginalna i jestem zadowolona z niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam z chińskiego allegro i też jestem zadowolona :)

      Usuń
  14. Nie pogardziłabym takim syrenim kocem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojj tak, koc jest świetny:) I ciekawa jestem płatków zapachowych, no i fajnie że w Rossmannie będą produkty z Himalaya:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koc jest genialny :) Tych płatków też jestem bardzo ciekawa, będę musiała kupić :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Został w sferze moich marzeń, bo nigdzie nie ma go w tańszej wersji :D

      Usuń
  17. Syreni ogon wygląda bosko, szkoda, że nie umiem robić na drutach, bo z chęcią bym sobie taki wyprodukowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje nam znaleźć kogoś kto wydzierga go za nas :)

      Usuń
  18. Fajne ciekawostki, a moje włosy niestety nie lubią TT:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, dla mnie to najlepsza szczotka, dla Ciebie lepsza może się okazać ta z włosia dzika :)

      Usuń
  19. Piłam napój aloesowy - cudowny! Tylko szkoda, że drogi, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i w większych pojemnościach wychodzi taniej. Ja bym nawet w 5 litrowym baniaku kupiła, gdyby były :D

      Usuń
  20. Bardzo fajna notka :)
    Najbardziej mi się podoba syreni koc - przydałby mi się taki, aż poszukam w internecie :)
    A co do tangle teezera to mam 1 i nie dopatrzyłam się w nim póki co szczególnej cudowności, choć taki z rączką bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz daj znać, bo ja już się poddałam :) U mnie Tangle sprawdza się genialnie, chcę też kupić dla mojego psa.

      Usuń
  21. Ale ekstra post, przeczytałam od dechy do dechy. Aloes pyszny, jeden z moich ulubionych napojów. Zastanawiałam się czy faktycznie ktoś kupuje pudło kosmetyków w ciemno za 4 stówki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) ! Faktycznie to duży kot w worku i drogi :D ...

      Usuń
  22. Ja jednego TT mam u mojego chłopaka, drugi obowiązkowo w domu! Najlepsza szczotka ever <3 A co do tych ujędrniających leginnsów...hahah, śmiać mi się chcę. No bo przecież w trakcie pranai te całe magiczne kapsułki na pewno się wypłuczą, a nikt nie będzie chodził bez przerwy 2 tyg. w tych samych legginsach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też TT to podstawa, bez niej nie funkcjonuje :) Te legginsy to na 99% ściema, ale chciałam wierzyć, że mogą ich funkcja okaże się prawdziwa :D

      Usuń
  23. TANGLE TEEZERa dostałam na moje zbliżające się małymi kroczkami urodzin, UWIELBIAM, paskudy też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, Tangle jest na prawdę genialny :)

      Usuń
  24. Samooczyszczające ostrza mnie zainteresowały. Będę musiała wypróbować. ;-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki fajny ten kocyk :) super pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko szkoda, że tak słabo dostępny :(

      Usuń
  26. Czadowe są te szczotki w kształcie serduszek, też taką chcę! trochę przerażają mnie te legginsy od Nivea, w dziwną stronę to wszystko idzie, wow.
    Ale najbardziej chcę teraz pomadki z Krainy Lodu! Też już mam za sobą okres "naście" ale co tam, na bank jestem zaginioną księżniczką Diseya przecież :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te szczotki skradły moje serce !! :) A Kraina Lodu to jedna z lepszych bajek ever :D ... to jesteśmy dwie zaginione księżniczki, trzeba zachować w sobie trochę z dziecka :) !

      Usuń
  27. Ten syreni koc jest fantastyczny! :D Sama chciałabym taki mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy dać ogłoszenie o nim z serii "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" :D

      Usuń
  28. Słyszałam o tych legginsach ujędrniających, ale nie miałam i mieć nie będę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała potwierdzone informacje, że działają, byłabym skłonna je kupić :)

      Usuń
  29. Syreni ogon to jest to. Jako dziecko marzyłam, żeby być jak syrenka Ariel :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arelka też była jedną z moich ulubionych postaci Disneya :)

      Usuń
  30. Te szczotki najbardziej mnie urzekły - szkoda tylko, że włosy rozczesuję raz na ruski rok. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie może być przeszkoda do ich zakupu :D

      Usuń
  31. Odpowiedzi
    1. Ale nie mów, że gdyby działały to byś nie kupiła :D

      Usuń
  32. Uwielbiam aloes do picia :D i wodą kokosową też nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takiej wody jeszcze nie piłam, gdzie ją znajdę?

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Ja kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam, że w końcu ją kupię, będzie dla mnie bardziej funkcjonalna :)

      Usuń
  34. Ujędrniające leginsy , to coś w sam raz dla mnie , po ciąży nie spadły kilogramy trzeba nad sobą w nowym roku po pracować.... Ja również jestem zmarzluch i chętnie nie wychodziłabym z pod koca , ale mam małe dzieci i chociaż na dwie godzinki trzeba pobawić się na dworze :) a jak to wiadomo szczęście dzieci jest najważniejsze:)

    Bardzo przyjemny blog Kochana , z przyjemnością obserwuję i zstaję na dłużej ;*
    Zapraszamy również do Nas :
    Maminelove.blogspot.com

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli te legginsy okażą się prawdziwe, to będziemy je nosić we dwie. No tak, są rzeczy ważne i ważniejsze, dlatego czasami robimy coś na co nie mamy ochoty :) Także odwiedzam !

      Usuń
  35. Koc jak syreny ogon to fajna i zabawna propozycja, która mi się podoba, bo jestem zmarzluchem :) muszę spróbować tego aloesu. Antybutelka by mi się bardzo przydała ! :) zaczynam ćwiczyć tę jogę od zaraz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz! Wasze opinie są na wagę złota i działają jak motorek napędowy.

Z wielką chęci odwiedzam także wasze blogi, a na tych najbardziej interesujących zostaję na dłużej.