Jak mija wam 2016? U mnie ten nowy rok jest bardzo skrajny, na pewno nie jest przychylny dla wszystkich sprzętów jakie posiadam z moim ...

81 Dodaj komentarz

Jak mija wam 2016? U mnie ten nowy rok jest bardzo skrajny, na pewno nie jest przychylny dla wszystkich sprzętów jakie posiadam z moim M. Na początku przestał działać tablet co dało się przeżyć dopóki nie zepsuł się laptop i zostaliśmy odcięci od świata. Potem padało już wszystko po kolei, płyta indukcyjna, samochód, jakimś cudem zbiła się żarówka w lampie softbox, a na koniec umarła mi karta pamięci, co za tym idzie wszystkie zdjęcia przeszły do historii... Tu moja przestroga dla was - nie trzymajcie dużej ilości zdjęć na kartach - zrzucajcie je jak najczęściej możecie, bo niektórych zdjęć po prostu nie da się odzyskać już nigdy. Piszę dziś do was z naprawionego laptopa, którego udało mi się odebrać dwa dni temu. (wreszcie!)
 No cóż, najważniejsze, że jest zdrowie i szczęście duchowe, chociaż to pierwsze też już dzisiaj nawiedził katar i bolące gardło. Mimo wszystko grunt to optymizm i myśl, że będzie lepiej. Tego wam życzę, jeśli wasz rok także zaczął się gorzej, a jeśli jest wspaniały to niech trwa tak bez końca.

Przez czas mojej nieobecności stała się rzecz śmieszna, choć nie dziwiła mojego M, bo jestem straszną sroką i po prostu lubię ładne rzeczy. Zmieniłam się małego aliholika! Chęć sprawdzenia i przetestowania wielu rzeczy wygrała. Sporo zakupów zdążyło już do mnie dojść. Tak narodził się pomysł na serię "Chiński market", w głównym wątku gadżeciary (bo większość rzeczy, muszę przyznać to gadżety).
Na pierwszy ogień idzie rzecz nadzwyczajna i dziwna zarazem. Romantic Bear o nazwie WOW! Long Lasting Lip Colour, u nas potocznie nazywany tintem. Tylko ten ma troszkę inną formę...



... Nie jest to płyn, a bardzo gęsty 'żel', o wdzięcznym kolorze - "Cherry Red". Schowany jest w tubkę, co jest bardzo nieporęczne. Przez gęstość ciężko nakłada się go na usta i utrzymuje kontur. Pierwsza próba była fatalna, nakładałam wtedy zawartość prosto z tubki. Za drugim razem zdecydowałam się już na pędzelek, Mimo wszystko tint trzeba rozprowadzać szybko, bo zastyga i najlepiej jednym pociągnięciem. Trzecia próba wyszła już całkiem dobrze. Na ustach daje efekt delikatnego chłodzenia, a zapach należy do tych przyjemnych. 



Kiedy już uporamy się z nałożeniem go na usta i względnie dobrym wykonturowaniem, nastaje czekanie... Czekanie aż zaschnie, bo tego ów magicznego błyszczyka nie ścieramy, a zrywamy. Zrzucamy jak starą skórę wąż. Pomimo tego, że efekty na zdjęciach to moja trzecia próba i tak wybrudziłam sobie nim zęby - na szczęście szkliwa nie farbuje. Co zauważyłam po tym 3 razie? W czasie kiedy mamy go na ustach najlepiej nic nie mówić i wachlować się jakąś kartką z lekko rozchylonymi ustami. Optymalny czas trzymania 3-5 minut, żeby dobrze nam się odkleił. Za pierwszym razem ledwo mi zasechł. Musiałam go rolować i zmywać wodą. Na pewno nakładamy go na zadbane usta, nie mogą być zeschnięte (niestety moje były kiedy robiłam te zdjęcia), bo kolor wyjdzie nierównomiernie. Nałożenie pomadki nawilżającej na usta, która ma oleje - a chyba wszystkie je mają, skraca jego trwałość. Tint jest wodoodporny i demakijaż z tej samej przyczyny wykonujemy właśnie produktami olejowymi.





Wyobrażam sobie szok na waszych twarzach po obejrzeniu poprzednich zdjęć. Tak wiem jak to wygląda. Kiedy zobaczył mnie z tym cudownym żelem na ustach moj M, spojrzał z przerażeniem i nie do końca wiedział co się dzieje, nawet nie spytał... Ja też nic nie mówiłam.

Tak jak pisałam moje usta były podeschnięte z racji przeziębienia, dlatego też kolor wyszedł nierównomierny. Czy to działa? Próbowałam z pomadką - kolor zjadł się szybko, bez pomadki - trzymał się na prawdę bardzo długo, a nie omieszkam dodać, że jadłam, piłam, oblizywałam usta, a trwałością jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Był nie do zdarcia! Przy zrywaniu brudzi palce co można potraktować jako minus.


Koszt 0,80 centów, więc cena z nóg nie zwala. Czy warto? Decyzję pozostawiam wam, a sam błyszczyk przedstawiam jako ciekawostkę. Za około 2,50zł mamy na prawdę bardzo trwały koloryzator ust, jednak trudność w aplikacji odbiera mu zachwyty. Ja na pewno będę go jeszcze testować na różnych płaszczyznach. Może znajdę na niego złoty środek.

Miałyście? Może macie ochotę kupić? Jakie znacie dobre tinty? 
Jeśli interesuje was sprzedawca, od którego kupiłam - piszcie w komentarzach. 


You may also like

81 komentarzy:

  1. chciałabym zobaczyć moją mine jak zobaczyłam te zdjęcia co odrywałaś pomadke ;o a zdjęcie wczesniej to kminiłam, że oszalałaś tak usta pomalować, ale kurda to ma sens :D oprawie jak henna brwi :D ciekawa jestem go sama !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym ją widzieć :D To byłaby idealna pomadka, gdyby żel nie był tak gęsty :(

      Usuń
  2. na youtubie widziałam, że parę vlogerek go pokazywało i jakoś mnie to nie przekonuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie aplikacja, kupiłabym wszystkie kolory :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Pozytywnym czy tym czysto szokującym? :D

      Usuń
  4. Jak dla mnie to chyba za dużo zachodu :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, chociaż gdybym szła na imprezę i chciałabym żeby pomadka trzymała się całą noc bez problemu odczekałabym te 5 minut :)

      Usuń
  5. Efekt jaki uzyskałaś bardzo mi się podoba;) Za taką cenę chętnie bym przetestowała go i pobawiła się nim;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i jest na niego jakiś sposób :)

      Usuń
  6. Spotkałam się z nim w Internecie jednak nie przemawia do mnie. Buziak na miły wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdyby zmienili coś w jego formule :)

      Usuń
  7. Kolor tego żelku jest bardzo ładny, taki kolor szminki mogłabym mieć:)
    Słyszałam już o tym, ale nie wiem czy nawet ta niska cena jest warta zabawy z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby aplikował się lepiej byłby wart nawet więcej. Ja bym dała wiele za pomadkę, którą mam na ustach całą noc :)

      Usuń
  8. ała aż mnie bolało jak to ściągałaś z ust:) ale mm fajne fajne sama bym kupiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic nie boli, ale rozumiem, że to ból od samego patrzenia:D

      Usuń
  9. Fatum jakieś, czy co!
    Świetne!!! ;D Super wygląda i ciekawie się aplikuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehe wyglądasz sexy ale jak nie znam składu to nie lubię używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest na tubce w języku angielskim :) Na szczęście, także nie ma problemu :)

      Usuń
  11. pierwszy raz z czymś takim się spotykam, fajny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz u mnie był przerażający :D

      Usuń
  12. Ale dziwoląg ;D kolor za to ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi ciężko jest pomadkę do rąk wziąć i usta pomalować więc ten płyn z całą pewnością nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie na pewno u Ciebie odpada :)

      Usuń
  14. Nie przekonują mnie tego rodzaju produkty i na pewno sama z siebie tego nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że może działać na nerwy i wkurzac, daleko mu do ideału :)

      Usuń
  15. zdjęcie, na którym zrywasz warstwę koloru wygląda jak z plakatu jakiegoś horroru:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hala, może to posunięcie komuś pomysł na plakat filmu :D

      Usuń
  16. Ciekawi mnie już od dłuższego czasu wizażystki na grupach go polecają ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie genialne, aplikacja kuleje, chociaż mogą to być też moje umiejętności albo raczej ich brak :)

      Usuń
  17. o masakro ale efekt na wargach:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Mnie bardziej przeraża zdzieranie go z ust, niż samo nakładnie. nie wiem czy zdecydowałabym się na coś takiego. Wolę chyba standardowe szminki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzedzam , że zdzieranie nic nie boli :)

      Usuń
  19. To mnie zaskoczyłaś:D nie widziałam wcześniej takiego wynalazku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Ci go pokazać :)

      Usuń
  20. Wow, pierwszy raz widzę coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O wow! Efekt wydaje się być fajny, ale ja nie miałabym cierpliwości do jego aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ta cecha jest tu wymagana :)

      Usuń
  22. Jakoś mnie ten produkt nie przekonuje do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy specyfik :) chociaż nie wiem czy poradziłabym sobie z aplikacją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda prób i błędów w tym przypadku jest najlepsza :)

      Usuń
  24. Widziałam na youtubie u kilku dziewczyn ten błyszczyk, albo jak niektórzy wolą tatuaż na usta i muszę powiedzieć, że mnie to przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza moment odkładania może przerazac :)

      Usuń
  25. tanie kosmetyki zawsze warto przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się zgadzam całkowicie, kto wiem, może akurat będzie to strzał w 10 :)

      Usuń
  26. Nie miałam, ale słyszałam o tym produkcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. O matko ale kolor,strasznie śmieszny produkt taki zdzierany z ust, :-o

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy produkt, mi się podoba :) Kuszą mnie te chińskie portale coraz bardziej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeglądać, często można upolować coś super :)

      Usuń
  29. Rzeczywiście dopadł Cię niezły pech :D PS. Pomadka ekstra! :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pech już zniknie :)

      Usuń
  30. Kolor fajny, ale aplikacja trochę trudna jak dla mnie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo aplikacja jest mega trudna :( a szkoda

      Usuń
  31. Ej ale to jest genialne! Jeszcze takiego cuda nie widziałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sprawdźcie :) może wy znajdziecie na to sposób :)

      Usuń
  32. Aplikacja jak dla mnie za skomplikowana ;) Masz ładne usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mam nadzieję, że z każdym kolejnym razem będzie coraz łatwiejsza :)

      Usuń
  33. Bardzo ciekawa formuła, nie spotkałam się jeszcze z podobnym kosmetykiem.
    Też mam ostatnio pecha do sprzętów i udało mi się dwukrotnie stracić wszystkie dane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to mnie przebija :D... wiem, że to źle, ale pociesza mnie fakt, że nie jestem sama w swojej niedoli :)

      Usuń
  34. Mój W chyba by uciekł jakby mnie ujrzał z takimi ustami. Wyglądają (przepraszam, że to piszę, ale muszę!) jak z horroru :D Oczywiście mówię tutaj o tej wersji przed zaschnięciem :D Ja bym chyba nie miała cierpliwości do takiego produktu, zdecydowanie wolę tradycyjne szminki, mniej z nimi zachodu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój był bliski zwiania gdzie pieprz rośnie :D hehe

      Usuń
  35. Nie no czegoś takiego jeszcze nie widziałam! Czego to już nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pierwszy raz słyszę o czymś takim! Ale wynalazek :D nawet fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szok :D fajna sprawa, zaciekawiłaś mnie tym cudem :D
    zapraszam też do mnie - dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. informacje są bardzo przydatne dla mnie, moje Pozdrowienia z Indonezji, pozdrowienia szczęście zawsze :)

    Obat Jantung Bocor

    Vig Power

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz! Wasze opinie są na wagę złota i działają jak motorek napędowy.

Z wielką chęci odwiedzam także wasze blogi, a na tych najbardziej interesujących zostaję na dłużej.